Ogród

Czar powojników

Powojniki inaczej nazywane również Clematisami, to jedne z najpopularniejszych pnączy uprawianych w Polsce. Pomimo iż nie są najłatwiejsze w uprawie, szturmem zdobyły krajowy rynek. Na ich korzyść przemawiają duże walory dekoracyjne, szerokie zastosowanie w ogrodzie, bogactwo odmian oraz gatunków. Ja zakochałam się w nich na zabój, szczególnie gdy już w pierwszym roku rośliny pokazały kwiaty wielkości mojej dłoni!

Powojniki zaleca się sadzić w stanowiskach lekko zacienionych, nie przepadają za ostrym słońcem. Dobrze jest znaleźć miejsce, które chociaż pół dnia jest w lekkim cieniu, by tych śliczności nie poparzyć i nie martwić się uschniętymi listkami. Pędy tych roślin wspinają się po podporach do 2-3 metrów, nie zapominajmy więc, żeby im to ułatwić przy pomocy nawet bambusowych palików. Ja dodatkowo rozciągnęłam kilka żyłek grubszych, wędkarskich od łodyg aż do drzewa, mając nadzieję, że stworzę sobie naturalny, kwiecisty daszek. Czekam na rezultaty.

Rośliny preferują żyzne, lekkie i przepuszczalne gleby, dość bogate w wapń. Nie podlewajmy ich za mocno, nie róbmy im bagna z podłoża, aby korzenie nie zaczęły gnić. Podłoże przed posadzeniem warto wymieszać z żyzną ziemią i nawozem organicznym, a dołki powinny być o ok. 10cm głębsze o wysokości donicy, w której rósł powojnik. Sadzenie najlepiej wykonywać jesienią, ja nie powstrzymałam się jednak przed posadzeniem wiosną – rodzice donoszą, że roślinki żyją, kwitną i mają się dobrze.

Pomimo iż, Clematis nie przepada za pływaniem korzeniami w podłożu, wrażliwy jest zarówno na niedobór wody jak i wilgoci w powietrzu. Podłoże powinno być stale lekko wilgotne, ale nie zalane. Dla ograniczenia wyparowywania wilgoci z podłoża warto stosować ściółkę. Dobrym sposobem jest także wyłożenie płaskich kamieni w obrębie podstawy pędu.

Zwykle nawożenie wykonuje się kilkukrotnie – od wiosny do jesieni. Nie należy przesadzać z dawkami nawozów, pnącze jest wrażliwe na zasolenie gleby. Warto pamiętać, że wiosną wykorzystuje się głównie nawozy azotowe (na silny wzrost) a latem i na początku jesieni potasowe (na lepsze krzewienie) i fosforowe (dla poprawy wyglądu kwiatów). Powojniki dobrze reagują na nawożenie organiczne (np.: obornikiem) i wolnodziałające nawozy mineralne. Na rynku można nabyć specjalistyczne nawozy dla clematisów.

Aby cieszyć się dobrą kondycją powojników, dla większość odmian zaleca się okrywanie (np.agrowłóknina) i kopczykowanie podstaw pnia przed nadejściem zimy. Nie odgarniamy tez zimą śniegu, ponieważ będzie on stanowił naturalną barierę ochronną przed mrozem. Nawet jeśli roślina częściowo podmarznie, może odrosnąć po wiosennym cięciu.

Cięcie… Coś czego zawsze się bałam niezależnie czego dotyczyła, ponieważ kończyło się to katastrofą i po przycince przeważnie nie było co ratować, nie mniej jednak zaleca się cięcie w zależności od grupy, do której należy clematis. Upraszczając jednak, cięcie uzależnia się od terminu kwitnienia roślin. Clematisy kwitnące wiosną przycina się tuż po przekwitnięciu, najczęściej na wysokości 1,5m, a zbyt gęsto rosnące pędy dobrze jest przerzedzić i usunąć te słabe, zaschłe lub porażone. Powojniki, u których okres kwitnienia przypada na późniejsze miesiące, cięcie przeprowadza się wczesną wiosną na wysokości 40-60cm. Co 3-6 lat można przeprowadzić cięcie odmładzające podczas którego usuwa się część najstarszych pędów. Pracę warto wykonywać etapami – rozłożonymi na 2-3 lata.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*