Strefa Mamy

Warunki pracy – ważne czy nieistotne?

Co sprawia, że chętnie idziemy do pracy? Co przyczynia się do tego, że czasem niestety z łóżka wyciągać nas trzeba dźwigiem, budzik nastawiony parzyście lub nieparzyście dzwoni co 5 minut, drzemka przeradza się w kolejną fazę snu REM, a partner wali w nas poduszką sycząc wściekle „Weź to do jasnej Anieli wyłącz, pobudzisz dzieci, rusz tyłek z wyra!”

Dzień zaczęty pięknie, poziom niezadowolenia rośnie jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że w lodówce skończyło się mleko do kawy, w toalecie papier, a mokre chusteczki dla dzieci są u nich w pokoju… Na szczęście dziś nie ty wywozisz potomstwo do żłobka i przedszkola, człapiesz więc do łazienki próbując sobie przypomnieć, dlaczego nienawidzisz poranków, dlaczego nienawidzisz wszystkiego, a w szczególności dlaczego poduszka i kołdra obrały sobie za punkt honoru zatrzymać Cię w łóżku!

Próbujesz sobie przypomnieć co sprawi, że dzisiejszy dzień ma być special…
Nagle następuje TO – iskra, która sprawia, że nagle przypominasz sobie co cię w tej pracy trzyma! Otóż – WARUNKI PRACY!

Jakże istotne i motywujące, a zarazem energetyczne, gdy do tej pracy idziemy wiedząc, że do zespołu dołączył młody szkoleniowiec, wyglądem przypominający głównego aktora z filmu „50 twarzy Greya”! Nagle fluid którego nie używałyśmy na co dzień odnajduje się sam, lokówka niszcząca włosy wchodzi w strefę „oj tam, oj tam, czasem nie zaszkodzi”, a szpileczki głęboko ukryte w szafie, te niewygodne i powodujące odciski, okazują się być super wygodne i doskonale pasują do naszych stóp!

Zrobione na bóstwo słyszycie jeszcze w drzwiach niezadowolonego partnera, który zdążył się już przebudzić i maszerując po kawę do kuchni, postanowił ci dzień zepsuć „gdzie ty się tak przepraszam wypindrzyłaś, dla mnie się tak nie stroisz” – moja rada, nie martw się, nie reaguj, zamknij za sobą drzwi i idź. Za chwile ty wyjdziesz, a on będzie szukał mleka, w lodówce. Szach MAT!


W biurze okazuje się, że cały damski skład wygrzebał gdzieś rozmaite kiecki, szpilki, szminki i o dziwo wszystkie nagle mają lokówki i prostownice. Melanż zapachowy perfum zapewne zdążył już wybić wszystkie kleszcze, komary i meszki z okolicy kilometra, a media zaraz zaczną trąbić o większym problemie na skalę globalna niż smog…

Nagle wchodzi ON – jeden z warunków pracy. Przystojny, ambitny, inteligentny. Pyta o kawę, nie zdając sobie sprawy co właśnie spowodował. Jeszcze nigdy w historii biura 8 kobiet na gwałt nie rzuciło się do ekspresu z taką pasją. Powiem szczerze, że człowiek nie docenia ambicji współpracowników do momentu aż pojawi się rywalizacja!

Po zakończonym szkoleniu, kiedy opadł kurz emocji i fantazji, wszystkie panie udały się na odpoczynek. Oczywiście żadnej oficjalnie „Grey” się nie podobał, wszystkie chciały być jedynie miłe i uczynne i wszystkie są wierne i kochają swoich mężczyzn. Nie śmiałabym tego nawet próbować podważać, ryzyko zbyt duże. Nasuwa się jednak pytanie: Czy będąc na diecie nie można na ciastko popatrzeć? Szczególnie, gdy poprawia WARUNKI PRACY?

Jeden komentarz

  1. Ela Sokołowska

    Dla mnie to ze kocham to co robie że jest to w zgodzie z moimi wartościami powoduje ze każdy dzien pracy jest przygodą radością i spełnieniem i za każdym razem na innym poziomie

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*