Strefa Mamy Zwierzęta

Mit kontra fakt! Czyli cała prawda o naszych czteronożnych przyjaciołach… kotach

Koty – jedne z najciekawszych stworzeń na naszej planecie. Charakterne, a zarazem tulące się. Bezszelestne, lecz potrafiące „gadać” przez pół dnia. Terytorialne, a zarazem… potrafiące przyjąć obcego jak swego własnego. Te uwodzicielsko mruczące istoty, udomowione już kilka tysięcy lat temu przez człowieka, są naszymi życiowymi towarzyszami… I choć mówi się „wierny jak pies”, to koty w tej kwestii również potrafią zadziwić… Niestety, na ich temat możemy usłyszeć wiele mitów, które niejednokrotnie są dla nich krzywdzące. Dlaczego? A głównie dlatego, że są one porównywane z tymi drugimi, jakże od nich odmiennymi, a jednak nierzadko tworzącymi przyjacielską więź z kotami… czyli psiakami. Stawianie kota obok psa zawsze będzie pomyłką, ponieważ te dwie istoty mają całkowicie odmienne charaktery. Nie znaczy to jednak, że jedne są gorsze od drugich. Są po prostu… inne. Niektóre przesądy o kotach bywają humorystyczne, niestety wiele z nich są wręcz niebezpieczne. W poniższym artykule poznacie 5 słynnych mitów o kotach. Kolejna część równie znanych, nieprawdziwych historii o mruczkach w następnym artykule.
Czas na przedstawienie tych wyjątkowych istot w prawdziwym świetle!

 


1. Kot zawsze spada na cztery łapy

Jest to chyba najbardziej znany i rozpowszechniany mit. To, że koty instynktownie spadają łapkami w dół i faktycznie – dzięki ich „sprężystości” potrafią przetrwać niejeden upadek z dosyć dużej wysokości, nie oznacza wcale, że taki wypadek jest niemożliwy. Zauważcie również, że najczęściej te kocie skoki z dużych wysokości, w których kociaki nie ucierpiały, są z ich własnej inicjatywy, a nie przez ich nieuwagę… Niestety, prawdziwe upadki kotów spowodowane właśnie ich nieuwagą kończą się poważnym urazem, a często też śmiercią… Dlatego, mając w domu kota, warto jednak ubezpieczyć go poprzez założenie na balkonie i oknach specjalnej siatki, dzięki której nasza pociecha będzie mogła swobodnie i bezpiecznie poruszać się po balkonie czy parapecie, przy czym nasze mieszkanko będzie zawsze przewietrzone i promienne.

2. Koty są niebezpieczne dla zdrowia kobiet w ciąży

Mit głoszący, że od kotów można zarazić się toksoplazmozą. Zaledwie kilka procent kotów na całym świecie jest nosicielami toksoplazmy, a głównym źródłem zakażeń jest tak naprawdę spożywanie nieumytych warzyw, owoców, a także praca przy glebie. Poza tym, często zarazić się można poprzez zjedzenie zarażonego mięsa (nie zawsze surowego). A co najważniejsze – około 80% ludności na całym świecie już dawno miało toksoplazmę, nawet o tym nie wiedząc. Niestety, nadal słyszy się, że przyszłe matki powinny pozbyć się z domu kota, jeśli chcą urodzić zdrowe dziecko. Czasami jednak warto zajrzeć i poszukać prawdziwych informacji na ten temat. Zarażenie się pierwotniakami od kota jest możliwe tylko i wyłącznie wtedy, gdy ciężarna kobieta bezpośrednio po sprzątnięciu kuwety zwierzaka (kontakcie z kocimi odchodami), bez umycia rąk dotknie dłońmi ust. Więc jak widać – wystarczy, by człowiek przestrzegał podstawowej higieny lub po prostu założył do tej czynności rękawiczki. Poza tym, w czasie ciąży – jeżeli w domu jest inny lokator – można przerzucić obowiązek sprzątania kuwety na współtowarzysza. Faktem jest również to, że każdy zadbany, odrobaczany kot nie jest dla nikogo żadnym zagrożeniem. Jeżeli jednak dojdzie już do zarażenia się toksoplazmą – spokojnie, można ją wyleczyć – także u ciężarnych. Nie ma więc powodu, by pozbywać się z domu kota. Wystarcza zdrowy rozsądek, dbanie o zwierzę i zachowanie podstawowej higieny. Mówi się również, że koty powodują niepłodność u kobiet… Nic bardziej mylącego! Są to informacje wyssane z palca, nie potwierdzone ŻADNYMI badaniami.

3. Koty są zagrożeniem dla dzieci w domu

Zdarza się, że zwierzęta są zazdrosne, gdy pojawi się w domu nowy lokator – w końcu wcześniej jedynym „dzieckiem” w rodzinie był sam zwierzak. Jednak wystarczy prawidłowo wychowywać kota lub psa, by nie dopuścić do tego typu sytuacji. Poza tym, najczęściej jednak zdarza się tak, że zwierzę pilnuje tej nowej, malutkiej istotki jak oczka w głowie. Gdy w rodzinie pojawi się dziecko, należy przez pierwsze dni obserwować, jak zachowuje się kot czy też pies. To wystarczy, by wybadać sytuację. Większość kotów nie wykazuje agresji do nowego domownika. Często słyszy się, że kot kładzie się na dziecku, bo chce go udusić… BZDURY. Kot układa się na dziecku (jak i na dorosłym), bo chce go „ogrzać”. Dlatego tutaj faktycznie konieczny jest nadzór. Ale świadczy to jedynie o miłości zwierzęcia do człowieka… Zresztą nie zapominajmy, że kocie ciepło i mruczenie doskonale wpływa na człowieka, uspokaja go, a w stosunku do dziecka – ma dobry wpływ na jego rozwój. Ten szkodliwy pogląd, głoszący, że koty chcą zabić dziecko, jest równie nieprawdziwy jak ten o wpływaniu na bezpłodność. Należy jednak pamiętać, że nadzór jest zawsze potrzebny – zwierzę przez całe życie jest tak naprawdę jak dziecko. Nie tylko należy obserwować kota – dzieci często nie wiedzą, jak obchodzić się z kotem – nie rozumieją, że to żywe stworzenie, które może chcieć się bronić (np. przed ciągnięciem za ogon). Dlatego, by nie doszło do wzajemnego zranienia, należy mieć oko na wszystkie dzieciaki w domu – wszystko więc, jak widać, zależy od zdrowego i odpowiedzialnego podejścia dorosłych.

4. W przypadku alergii pozbądź się kota

Po pierwsze, najważniejsze – KOCIA SIERŚĆ NIE POWODUJE ALERGII. Ludzie nie są, wbrew powszechnemu głoszeniu, uczuleni na futro, lecz na białko, które zawiera się w ślinie kota. Białko to rozprzestrzeniane jest po sierści podczas mycia się kota, zostawiając je również na przedmiotach, podczas ocierania się (np. o fotel). Po drugie – ODCZULANIE. Istnieje naprawdę mnóstwo sposobów zapobiegania objawom uczulenia. Co ciekawe, często najlepszym odczulaczem jest… przebywanie z kociakiem przez pewien czas obok siebie. Organizm wtedy sam się odczula. Jeżeli jednak to nie pomoże, wystarczy udać się do lekarza a następnie poddać się wybranemu zabiegowi odczulającemu. Naprawdę w znikomych przypadkach uczulenie jest tak uporczywe, że nic nie pomaga. Wtedy niestety faktycznie trzeba oddać zwierzę. Jeżeli już taka decyzja zostanie podjęta – poszukaj mu bezpiecznego domu, gdzie będzie czuł się kochany. Nie oddawaj go do schroniska – dla kota to prawdopodobnie wyrok śmierci. Koty rzadko są adoptowane ze schronisk, nierzadko też umierają z tęsknoty.

 

5. Koty powinny pić mleko

Koty faktycznie lubią mleko. Ale tak samo lubią jogurty, śmietanki jak i szynkę. Wszystko to jest wręcz zabronione, w trosce o jego życie. Tylko i wyłącznie małe kotki (do około 2 miesiąca życia) powinny pić mleko – KOCIE MLEKO! Każdy inny rodzaj mleka (w tym krowie!) jest kotom zabronione. Dlatego, odstawiając małego kota od matki (pozbawiając go tym samym najzdrowszego i najpotrzebniejszego pokarmu), wyrządzasz okropną krzywdę temu kociemu dziecku… Jeżeli jednak mały kotek został przez matkę odrzucony, czy z innego powodu nie ma możliwości na ssanie od karmiącej kotki – nawet mu obcej – kocie mleko można kupić w sklepach zoologicznych, jednak wcześniej należy poczytać o tym, jak wygląda prawidłowy skład takiego mleka – w sklepach często kartoniki zawierające nazwę „KOCIE MLEKO” są tak naprawdę mlekiem od krowy, gdzie jedynie kilka składników jest pozmienianych. Po 2 miesiącu życia, należy przestawić kota na wodę. PAMIĘTAJ! To, co kot lubi, nie zawsze jest dla niego dobre… Spożywanie przez kota mleka przez dłuższy czas powoduje biegunki, nudności, wymioty, bolesne skurcze i inne.

 

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*